Jest sobota.
Pokój posprzątany, a ja się nudzę. Później możliwe,że pójdę się przejść z koleżanką.
Za chwilę chyba poopalam się na tarasie. Trzeba nabrać trochę koloru.
Jezu, jestem głodna ale jak teraz coś zjem to nie będę chciała obiadu...
Coś czuje, że te wakacje będą suuuper :)))
Planowanie rozpoczęte.
W szkole po konferencji już mnie nie zobaczą, dopiero na zakończeniu roku.
Może nie lubię tej klasy, ale w końcu przez te 3 lata się do nich przywiązałam i będę za nimi tęskniła.
Za tymi wszystkimi śmiesznymi rzeczami.
Wciąż pamiętam jak pierwszego dnia w pierwszej klasie chłopaki zepsuli drzwi od damskiej łazienki .
Pamiętam te wszystkie wycieczki, zieloną Szkołę. Było super.
Zawsze jak wracaliśmy z jakiejś wycieczki to kolega włączał 5 piosenek w kółko i przeważnie było to disco polo. "Cztery osiemnastki" albo "Tutti frutti" .
Za wszystkim. Prawie na każdej lekcji z czegoś śmialiśmy.
Albo komers to dopiero było coś.
Nigdy się tak dobrze nie bawiłam.
Śpiewanie "sto lat" bez powodu i różnych przyśpiewek weselnych. To było coś.
Dużo by jeszcze tego można opisywać.
Alej jednak już idę. I tak w skrócie:
BĘDĘ TĘSKNIŁA ZA GIMNAZJUM.
Xxoxo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz